COPYRIGHT ©2009-2010 BY ANDRZEJ NOWAKOWSKI. ALL RIGHTS RESERVED

Tegoroczny wypadzik roznil sie troszeczke od poprzednich, tym , ze nie  posiadal punktu kulminacyjnego czyli  czegos dla podniesienia  poziomu adrenaliny. Byl tez znacznie dluzszy I bardziej leniwy. Ogromne odlegosci jakie musielismy pokonac zmusily nas do spedzenia wiekszosci czasu w samochodzie a co za tym idzie wypicia wiekszej ilosci Red Bulli. Glownym zalozeniem  bylo dotarcie do Seattle, Napa Valley, Los Angeles, Palm Springs, Las Vegas no I oczywiscie wszedzie tam gdzie bylo cos ciekawego I po drodze.W 19 dni przejechalismy 7000 mil I niewiele bylo dni, ktorych  nie spedzilismy jadac.

>
<